Absolwent Wydziału Budownictwa Politechniki Łódzkiej. Przez kilka lat w trakcie, jak i po ukończeniu studiów zdobywa...
Absolwent Wydziału Budownictwa Politechniki Łódzkiej. Przez kilka lat w trakcie, jak i po ukończeniu studiów zdobywa...
Ukończył studia na Wydziale Mechanicznym Technologicznym Politechniki Śląskiej, gdzie studiował na kierunku Mechanika i Budowa...
W ostatnich latach rynek domieszek do betonów w Polsce przeżywa rozkwit. Pojawiło się na rynku bardzo wielu nowych producentów i dostawców domieszek. Są wśród nich zarówno firmy o uznanej pozycji na rynkach europejskich i światowych jak również nowopowstałe firmy, które dopiero walczą o rynek. Jest to idealna z punktu widzenia odbiorcy sytuacja rynkowa – silna konkurencja na rynku dostawców. Są jednak techniczne aspekty, które z punktu widzenia odbiorcy wydają się kluczowe, aby przy okazji wyboru dostawcy nie paść ofiarą niewiedzy.
Domieszki do betonu w Polsce są uznane za wyrób budowlany i zgodnie z ustawą o wyrobach budowlanych należy deklarować ich zgodność z obowiązującą Polską Normą (w tym przypadku mamy do czynienia z europejską normą zharmonizowaną PN-EN 934-2). Istnienie normy zharmonizowanej jest dużym udogodnieniem dla producentów domieszek. Wprowadza również dużo obowiązków – między innymi prowadzenie zakładowej kontroli produkcji w systemie oceny zgodności 2+. Dla tego systemu oceny zgodności wymagany jest ciągły nadzór jednostki notyfikowanej nad poprawnością zakładowej kontroli produkcji. Dowodem na istnienie i działanie stosownych (wymaganych normą) procedur jest certyfikat zakładowej kontroli produkcji wydany przez jednostkę notyfikowaną. Jest to podstawowy dokument, jaki muszą posiadać zakłady produkujące domieszki. Dlatego moim zdaniem wszelkie rozmowy powinny zacząć się od tego punktu – czy firma posiada certyfikowany przez jednostkę notyfikowaną system zakładowej kontroli produkcji? Brak tego dokumentu sprawia, że firma bezprawnie nadaje swoim domieszkom znak CE oraz deklaruje zgodność z normą PN-EN 934:2. Tym samym popełnia przestępstwo polegające na wprowadzeniu do obrotu wyrobu budowlanego niezgodnie z obowiązującym prawem.
Oczywiście należy pamiętać, że prace normalizacyjne oraz postęp technologiczny są procesami ciągłymi. Norma na domieszki, choć podlega bieżącym aktualizacjom nie obejmuje wszystkich grup dostępnych na rynku domieszek. Dlatego nie dla wszystkich domieszek można deklarować zgodność z PN-EN 934-2. Dotyczy to między innymi domieszek o bardzo specjalistycznym zastosowaniu (np. reduktory skurczu, domieszki hydrofobizujące, domieszki kompleksowe do zapraw napowietrzająco-opóźniające itd. itp.). Wymagania dla tego typu domieszek nie są zawarte w przywoływanej normie zharmonizowanej, dlatego nie ma możliwości deklarowania ich zgodności z PN-EN 934-2. W takim przypadku pozostaje możliwość wprowadzenia do obrotu na podstawie aprobaty technicznej – o ile istnieją jednostki badawczo‑rozwojowe, dysponujące stosowną aparaturą oraz procedurami badawczymi potrzebnymi do sprawdzenia/potwierdzenia sposobu działania takich specjalistycznych domieszek. Być może, choć trudno w to uwierzyć, sytuacje, w których nie ma możliwości uzyskania aprobaty technicznej z tego właśnie powodu, nie należą do rzadkości. Dzieje się tak za sprawą nieustannej pogoni za potrzebami rynku. Tak właśnie działa postęp technologiczny napędzany potrzebami konsumenta/rynku. Prężnie działające firmy produkcyjne, chcąc zachować stanowisko lidera danej branży, często przeznaczają na badania nad nowymi produktami znacznie większe kwoty, od tych którymi dysponują jednostki badawcze. Naukowcy zatrudnieni w laboratoriach takich firmy, często w obliczu konieczności rozwiązania danego problemu technologicznego, zmuszeni są stworzyć zarówno kryteria badawcze jak i samą aparaturę (część z nich z czasem staje się powszechnie uznanymi wymogami i często wchodzą w skład nowopowstałych obowiązujących norm). Nie znajdując możliwości uzyskania aprobaty technicznej na dany produkt, producentowi pozostaje jednostkowe dopuszczenie oraz deklarowanie jego właściwości zgodnie ze stworzoną przez siebie specyfikacją.
Podsumowując stan prawny dotyczący obecnych na rynku domieszek należy jednak przytoczyć fakt, że owe specjalistyczne domieszki stanowią jedynie ułamek stosowanych w produkcji betonu domieszek. Znakomita większość oferowanych na rynku domieszek do betonu jest objęta normą PN-EN 934-2 i nie ma innej możliwości wprowadzenia ich do obrotu jak tylko deklarując zgodność z przytaczaną normą.